HipRPeG #28 – koktajl erpegowy w Hipisówce

Czy myślicie, że intensywny Copernicon zabrał nam siły i wrześniowy HipeRPeG wypadł słabiej? A może wszyscy jesteśmy tak nasyceni erpegami, że nie chciało nam się spotykać na erpegowym koktajlu w Hipisówce? W końcu nawet sprawozdanie z eventu się opóźnia…  Zapraszam do lektury, wszystkiego dowiecie się już za chwilę.

Gadka o nasyceniu erpegami to oczywiście klasyczny bullshit. Wszak w miarę jedzenia apetyt rośnie i tak właśnie jest z grami fabularnymi. Na 28 HipeRPeGu zagraliśmy 10 sesji w dwóch turach, a przez cały event przewinęło się ponad 50 osób. Nie wszyscy grali, część przyszła tylko na prelekcję lub wolała popatrzeć na sesje innych, ale znowu ponad pół setki erpegowców zawitało do Hipisówki. Trzymamy poziom.

Tym razem wyjątkowo podeszliśmy do kwestii prelekcji. Czas antenowy podzieliliśmy na dwa niezależne wystąpienia i wypadło to bardzo dobrze. Na tyle, że zastanawiam się, czy nie wprowadzić tego na stałe do naszego programu. W końcu przez 30 minut też można sprawnie zreferować jakiś temat unikając dłużyzn. Co o tym sądzicie?

Część prelekcyjną rozpoczęła Kornelia. Opowiadała o komunikacji w drużynie, o tym jak ważne jest rozmawianie o problemach i szukanie wspólnych rozwiązań. Temat jest bardzo ważny, bo przy piwnicznych stołach dzieją się różne rzeczy i takich rozważań nigdy nie jest zbyt dużo. W drugiej części prelekcji podsumowaliśmy blok RPG na Coperniconie. Poza mną na scenie pojawili także Leman, Damian i Adrian, którzy opowiedzieli o swojej pracy przy bloku. Na koniec wystąpili także Andrzej i Martyna, którzy krótko dali znać jak wyglądał nasz blok z perspektywy całego konwentu. To było intensywne pół godziny.

Miałem przyjemność ogłosić, że nasza biblioteka powiększyła się o ciekawe pozycje. Po pierwsze są to dwa egzemplarze drukowanego startera do Void Dancers, które do Torunia – przy okazji Coperniconu – przywiózł autor gry, Michał Selke. Mam już za sobą lekturę startera i przyznam, że jest on bardzo przyzwoity, a drukowana wersja dodatkowo zachęca do gry. Mam nadzieję, że VD przyjmie się w Toruniu. Poza tym przekazałem do biblioteki podręcznik do OHET’a. Gra Kuglarza jest bardzo często ogrywana na HipeRPeGach i zasługuje na to, żeby znalazła się w wolnym dostępie naszej społeczności. Swoją drogą myślę, że procentuje akcja, którą Kuglarz zrobił z okazji Free RPG Day – przekazał nam wówczas kilka sztuk podręczników, które rozdałem chętnym i mam wrażenie, że teraz oni prowadzą sesje. To naprawdę działa.

Wspomnę jeszcze, że jako społeczność przyłączyliśmy się do akcji charytatywnej Pancerz dla Wiewóry. Kornelia wystawiła na licytację przygotowanie obiadu dla 4-5 osób, a my ją wygraliśmy (Iza koordynowała całość zbiórki) i zamieniliśmy nagrodę na przekąski dla kilkudziesięciu osób. Muszę przyznać, że Kornelia stanęła na wysokości zadania (wraz z Izą, która nie tylko najpierw licytowała, ale potem mocno pomagała w przygotowaniach). Po rozpoczęciu sesji na każdym stole wylądał talerz z górą pysznych kanapek, a na barze czekały ogórki, papryczki, dodatkowy chleb i smalec. Tego dnia nikt nie wyszedł z HipeRPeGa głodny.

Sesji zaplanowaliśmy dużo z podziałem na dwie tury. Była więc moc grania, którą ja sam wykorzystałem, oczywiście podwójnie. Ludzie też dopisali i mogliśmy rozegrać wszystkie zaplanowane przygody, choć nie uruchomiliśmy rezerwy. W pierwszej turze odbyło się osiem sesji, a w drugiej dwie. Zapowiada się, że będziemy w kolejnych HipeRPeGach będziemy próbować kręcić te późniejsze sesje, bo choć amatorów nocnego grania jest mniej, to jednak są. Przejdźmy do krótkiego omówienia przygód, które rozegraliśmy.

Do prowadzenia po kilkumiesięcznej przerwie wrócił Bartek, który nie miał problemu ze znalezieniem chętnych do gry w Earthdawna. Jeszcze przed samym eventem zaklepane były wszystkie cztery miejsca, a ostatecznie liczba graczy dobiła do piątki. Część z nich przyszła z sentymentu do tej starej gry, ale był wśród nich także zupełnie świeży gracz. Wiktor wstał od stołu z przekonaniem, że jeśli tylko znajdzie czas, to na kolejny HipeRPeG także przyjdzie. Sesja formalnie zakończyła się (zgodnie z planem) o godzinie 23, ale Iza została dłużej, by pomęczyć mistrza gry i zakończyć niektóre z wątków. Czy znacie lepsze świadectwo udanej sesji?

Wszyscy wiemy, że Piotr lubi testować na HipeRPeGach nietypowe systemy. Tak było i tym razem, gdy zaproponował sesję w Beszamel. Choć w zasadzie była to czwarta sesja w świecie Marka Starosty na HipeRPeGu. Bohaterowie graczy szczycili się pięknymi imionami: Omelette du Fromage, Rastagast, Jean Claude Am Am i John Lemon. Było absurdalnie, śmiesznie i widowiskowo, czyli dokładnie tak, jak powinno być w Beszamelu.

Również Grzegorz lubuje się w testowaniu nieznanych szerzej systemów i choć prowadzi u nas rzadko, to zawsze zaskakuje wyborem gry. Teraz wziął na warsztat City of Mist. W tym erpegu potencjalnie każdy człowiek może mieć jakieś nadprzyrodzone zdolności, co mocno wypacza rzeczywistość. Graczom bardzo się podobało. Na tyle, że z przykrością odkryli, że gra jest w zasadzie niedostępna w wersji papierowej, przynajmniej na naszym kontynencie. Jeśli wiecie, gdzie można kupić podręcznik (nie pdf), to wrzućcie proszę info (lub link) w komentarz.

Kolejny już raz Leman prowadzi najnowszą, siódmę edycję Zew Cthulhu. Udało się utrzymać odpowiedni tempo, więc udało się skończyć scenariusz w wyznaczonym terminie, choć zapowiadał się na dłuższą posiadówke. Gracze byli zaangażowani i łapali lovecraftowskie klimaty, więc mistrzowi gry prowadziło się przyjemnie. Jednego z graczy, którego widziałem pierwszy raz u nas, dopadłem w drzwiach wyjściowych i zapytałem jak się podobało. Z wypiekami na twarzy żałował, że następny HipeRPeG dopiero za miesiąc. Tam musiała być moc.

Przy stoliku obok Żak poprowadził D&D5, czym pięknie wpisał się w nasze hipeRPeGowe tradycje. Obecnie żaden system nie zagraża dedekom na pozycji lidera. Tym razem gracze mieli do wyboru gotowe postacie, które miały otrzymać w posiadanie własny fort i męczyć się z jego zarządzaniem. Gracze spodziewali się wszystkiego, tylko nie tego, co otrzymali: sesji humorystycznej, bazującej na absurdach. Było więc dużo śmiechu i wszyscy bawili się dobrze.

Ostatnią sesję na głównej sali prowadził Kalinoś. Była to (już nie) najnowsza przygoda do OHET: Zimna woda. Bohaterowie graczy rozwiązali zagadkę, choć ponoć strasznie rozłazili się po wszystkich możliwych lokacjach. Mistrz gry, który stawia pierwsze kroki w tym fachu, stwierdził dodatkowo, że dosyć stresujące jest dla niego prowadzenie zupełnie obcym ludziom. Cóż, właśnie takie umiejętności można nabyć na HipeRPeGu.

Przy pianinie Mikołaj prowadził Legendę 5 Kręgów, w jej czwartej (również już nie najnowszej) odsłonie. Przy stole poza 5 graczy była jeszcze jedna osoba obserwująca sesję, ale niestety tylko dwie osoby były porządnie zaangażowane w przygodę. Może to wynikało ze zmęczenia, a może ze złego wyboru systemu do gry. Ja chętnie pobuszowałbym po Rokuganie, choć największą chrapkę mam na najnowszą, piątą edycję.

Tymczasem zagrałem w ostatniej sesji pierwszej tury u Adriana, który pod schodami prowadził Dark Heresy II, system w który już od dawna chciałem pyknąć – nawet jestem w trakcie czytania podręcznika. Akolitów na misji było czterech i całkiem nieźle się uzupełnialiśmy – zarówno pod względem możliwości postaci jak i aktywności graczy w różnych momentach przygody. Przy stole była dobra chemia, współpracowaliśmy, oddawaliśmy sobie spotlight, mistrz gry robił klarowne i klimatyczne opisy, bardzo fajnie odgrywał bohaterów niezależnych. A jednak coś nie siadło. Tym czymś była mechanika. Ostatnio coraz mniej lubię K100, choć najbardziej mi przeszkadza chyba podejście do umiejętności w tym systemie. Próbują one zagospodarować każdy aspekt aktywności akolity, a to jest niemożliwe.

W drugiej turze odbyły się dwie sesje. Pierwszą z nich prowadził Sebastian i było to AD&D 2. Przygodę tę już wcześniej prowadził i podobnie jak wcześniej nie udało się graczom jej zakończyć. Tym razem przeszkodziło ogólne zmęczenie materiału. Jednak sesje nocne wymagają większej kondycji, albo zwyczajnie dłuższego snu poprzedniej nocy. MG obiecuje jednak, że jeśli będziesz jeszcze prowadził w drugiej turze, to będzie przygotowywał jakieś lekkie sesje.

Do lekkich natomiast nie należała ostatnia przygoda prowadzona na tym HipeRPeGu. W swoim debiucie w roli MG Smok targnął się na Mutant Chronicles 3 i muszę przyznać, że był to dobry debiut. Wiem, bo grałem. Był dobry podział spotlightu, były klarowne opisy, trzymanie się zasad gry. Nie było przy tym railroadu (scenariusz to dangeon crawl), ulubionego BN mistrza gry i innych błędów popełnianych przez początkujących MG.

Smok rozpoczął tym samym oficjalną kampanię Dark Symetry, którą ma zamiar prowadzić właśnie w turach nocnych. Trzech graczy zajęło już swoje miejsca (jak wspomniałem wśród nich jestem ja), ale – jeśli ktoś z Was chciałby – jest jeszcze miejsce dla co najmniej jednej osoby. Ja bardzo się cieszę z tej kampanii. W końcu będę mógł regularnie pograć w MC3, o którym to systemie myślę od bardzo dawna, ale niestety nie było nigdy czasu żeby zabrać się za realizację.

To była bardzo dobra edycja HipeRPeGa. Przewinęło się ponad 50 osób, zagraliśmy 10 sesji w dwóch turach, zrobiliśmy dwie prelekcje, które wciągnęły sporą grupę. Ba, nawet zrobiłem dwa streamy na fejsa: jeden z wystąpienia podsumowującego Copernicon, a drugi pokazuje jak gramy przy różnych stołach. Teraz każdy chętny może zobaczyć jak wygląda 8 sesji rozgrywanych w jednej knajpie.

Tradycyjna garść statystyk:

  • Po tej edycji aż trzech mistrzów gry ma na koncie 15 sesji: Bartek, Piotrek i ja.
  • Kolejnych trzech ma dwucyfrową liczbę sesji: Wolfgang (14), Adrian i Sebastian (po 10).
  • Aż 3 gry zadebiutowały na tym HipeRPeGu: 4 edycja Legendy 5 Kręgów, 2 edycja Dark Heresy oraz 3 edycja Mutant Chronicles.
  • 2 nowe tytuły pojawiły się w naszej bibliotece.
  • Rozegraliśmy do tej pory 176 sesji na 28 HipeRPeGach.

Oczywiście jeśli macie jakieś uwagi dotyczące tej edycji, pomysły na przyszłość czy po prostu chcecie się wypowiedzieć, to służę miejsce poniżej, w komentarzach. Nic tak nie napędza blogera jak dyskusje pod postem 🙂

Reklamy

One thought on “HipRPeG #28 – koktajl erpegowy w Hipisówce

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s