HipeRPeG #10 – poznański MeetUp w Hipisówce

Czy można mówić o wyjątkowości, skoro powoli staje się ona regułą? Kolejny raz spotkaliśmy się w Hipisówce w towarzystwie erpegowym i kolejny raz mieliśmy wyjątkową sytuację. Przyjechała do nas ekipa z Poznania współorganizująca tamtejsze RPG MeetUp’y i z tego powodu zebraliśmy się nie w środę, lecz w sobotę. W efekcie pewna grupa regularnych HipeRPeGowców nie przyszła, ale za to pojawili się nowi ludzie. Tak czy siak zebrało nas się wystarczająco dużo, żeby rozegrać cztery sesje. Zapraszam do lektury sprawozdania z HipeRPeGa #10, tym razem niestety bez zdjęć.

Jeszcze w maju Poznaniacy odezwali się do mnie na FB z propozycją przyjazdu do Torunia. Szybko ustaliliśmy, że ich przyjazd nie jest możliwy w środku tygodnia, ale na sobotę mogą przygotować część prelekcyjną. Przedyskutowaliśmy temat w naszej toruńskiej ekipie i stwierdziliśmy, że raz możemy spróbować spotkać się w sobotę. Jakoś dopięliśmy termin, choć wypadł on dopiero dwa miesiące po rozpoczęciu rozmów – jak widzicie nie jest łatwo zorganizować takie łączone wydarzenie. Musieliśmy poprzesuwać też godziny. Zaczęliśmy o 14, przeznaczyliśmy 2h na prelekcję, konkursy i dyskusje, a na sesje był czas od godziny 16 do 20. A wszystko po to, żeby w sesjach nie przeszkadzał nikt z zewnątrz, bo o 20 otworzyliśmy drzwi dla tradycyjnych gości Hipisówki, czyli fanów muzyki na żywo. Ten scenariusz sprawdził się dobrze, więc jeśli będą pojawiały się inne propozycje ze strony przyjezdnych ekip, to chętnie podejmę rozmowy dotyczące weekendowych terminów. Choć musimy z tym być ostrożni, gdyż zbyt częste spotkania mogą trochę nas wyeksploatować.

Zmiana w terminach niestety niewiele zmieniła w przyzwyczajeniach – uczestnicy HipeRPeGa lubią się spóźniać. Ostatecznie jednak zebrała się grupa około 20 osób. W sesjach wzięło udział 19 (cztery sesje = 15 graczek i graczy + 4 mistrzów gry), ale nie wszyscy chcieli grać (kojarzę z twarzy 6 osób, które wyszły przed sesjami, a mogło ich być więcej). Liczbę uczestników możemy więc bezpiecznie zamknąć na 25, choć pewnie dałoby się doliczyć więcej głów. A muszę tu zaznaczyć, że nie było dużej grupy osób regularnie pojawiających się na środowych spotkaniach, w związku z czym miałem problem ze znalezieniem mistrzów gry. Całe szczęście poszukiwania zakończyły się sukcesem, choć gdyby było więcej chętnych do gry, to pierwszy raz nie miałem nikogo w rezerwie. Z tej rotacji uczestników wynika jednak, że mamy w Toruniu jeszcze nie wykorzystany potencjał i nadal możemy zwiększyć liczbę uczestników na HipeRPeGach.

Po wzajemnych przywitaniach merytoryczną część spotkania zaczęliśmy od prelekcji. A w zasadzie zaczął Michał, zwany Wincem. Prelekcja dotyczyła więzi w erpegach, i to więzi wielorakich. Było o relacjach gracza z jego postacią, graczy i mistrza gry, postaci graczy między sobą oraz z BG z BNami. Trochę podyskutowaliśmy wcinając się w prelekcję. Wyszło to dobrze, choć tym punktem MeetUp’owcy nas nie zaskoczyli, przecież sami regularnie robimy prelekcje.

Drugim punktem była zabawa w skojarzenia i scenki związane z fantastycznymi hasłami, które Poznaniacy przygotowali w pociągu do Torunia. Były tam takie hasła “książka napisana przez bohatera” czy “rzeczy, które powiesz swojemu mistrzowi gry, a nie powiesz partnerowi”. Mogliśmy odgrywać krótkie scenki lub nie wstając ze swoich miejsc rzucać błyskotliwe komentarze. Reakcje były bardzo nierówne: niektóre hasła (jak te przykłady powyżej) trwały dosyć długo, bo każdy miał kilka pomysłów. Inne z kolei trzeba było zakończyć po jednej czy dwóch próbach. Była to fajna choć właśnie nierówna zabawa, która dała nam dużo śmiechu i jeśli ktoś na początku spotkania siedział sztywno, to teraz było to już niemożliwe.

Tak przygotowani przeszliśmy do punktu trzeciego, w którym każdy z obecnych wchodził na scenę i mówił coś o sobie, oczywiście w kontekście gier fabularnych. Zazwyczaj były to informacje o stażu i ogranych systemach, ale dzięki poprzedniej zabawie byliśmy odpowiednio wyluzowani, żeby pośmiać się z samych siebie. W naturalny sposób wywiązały się krótkie dyskusje wokół tego erpegowego przedstawiania się. Moim zdaniem była to świetna część naszego spotkania, która niestety trwa zbyt długo, żeby wprowadzić ją na naszych środowych spotkaniach. A szkoda. Może warto pomyśleć jak to zmodyfikować, albo co jakiś czas zamiast zwykłej prelekcji zrobić coś w tym stylu. Na pewno będziemy musieli to przedyskutować.

Przed samymi sesjami zrobiliśmy jeszcze tradycyjny rzut K20, by wylosować szczęśliwego posiadacza nowego zestawu kości do gry i podzieliliśmy się na drużyny. Tym razem odbyło się to wyjątkowo sprawnie.

Damian zalicza się już do najbardziej aktywnych hiperpegowych mistrzów gry. I tym razem nie zawiódł – poprowadził sesję w Interface Zero. A przecież podręcznik zdobył niecałe dwa miesiące temu – wiem, bo sam byłem dostawcą :). Bardzo szybko przebił się przez zawiłości świata i ruszył z przygodą. Mechanika nie stanowiła dla niego problemu, bo dosyć dobrze zna Savage Worlds.

Sesję obok prowadził Leman, dla którego był to pierwszy HipeRPeG. Piotrek należy do grupy, która ewidentnie wolałaby sobotnie terminy, głównie ze względu na konieczność dojazdu do Torunia. Leman poprowadził Czyste rączki – pastiżowy scenariusz do Zew Cthulhu, który wygrał ostatnią edycję konkursu Quentin. Miejsca przy stole zajęli Poznaniacy, którzy potem bardzo chwalili system, scenariusz i mistrza gry. Znaczy: dobrze wychowani są.

Swoją pierwszą hiperpegową sesję poprowadził Sebastian, który bywa regularnie, a wszyscy na pewno go kojarzą – pełni funkcję Sierotki wykonującej rzut K20 i należy do najaktywniejszych dyskutantów. Zabrał on śmiałków w podróż po Zapomnianych Krainach na mechanice AD&D 2 ed. Widziałem, że gracze wstali od stołu zadowoleni.

Ostatnią sesję ja poprowadziłem i była to moja pierwsza przygoda od czterech miesięcy – o mojej przerwie pisałem ostatnio. Poprowadziłem oficjalnego One Shota w Deadlands: Reloaded, którego oczywiście rozbudowałem o różnych BN i zdarzenia dodatkowe, żeby było mniej liniowo. Sesja wyszła fajnie, choć przeżył tylko jeden bohater, a głównych złych zabili przede wszystkim uzbrojeni wieśniacy. Choć było to niezamierzone, to po spotkaniu miałem mocne skojarzenie z końcówką Siedmiu Wspaniałych. Do tej przygody przygotowałem 10 BG do wyboru przez graczy – każdemu zrobiłem kartę postaci z krótkim opisem oraz wyjaśnieniem zawad i przewag. Dobrze się to sprawdziło. Na tyle dobrze, że jeśli będę jeszcze planował deadlandsowe jednostrzały, to rozbuduję tę bazę.

Na koniec muszę opierniczyć HipeRPeGowców – nikt z Was nie zwrócił mi uwagi, że nie wyłożyłem książek w ramach fantastycznego bookcrossingu. Tak-tak, niestety w wirze przedeventowych przygotowań zupełnie o tym zapomniałem. Całe szczęście wystawiłem regał z podręcznikami na sprzedaż – tym razem retro Cyberpunk 2020 znalazł retro nabywcę. Wystawka ta osiągnęła też dodatkowy efekt, taki na który czekałem i który jest ważniejszy od grubego hajsu z handlu poderkami. Efektem tym było bardzo pozytywne zdziwienie ze strony poznańskich gości i pytanie: jak ja to robię, że handluję podręcznikami do erpegów? Odpowiedź jest prosta i mogę się nią tu podzielić z Wami wszystkimi. Otóż nie robię tego dla pieniędzy.

Dodam jeszcze, że tym razem dłużej niż zwykle zostaliśmy na erpegowych pogaduchach. Sesje kończyły się około 20 i zasiedliśmy wspólnie do długiego stołu. Naturalnie wraz z upływającym czasem robiło się nas coraz mniej, więc przenosiliśmy się do mniejszych stołów … i bardziej oddalonych od perkusji. Grało i gadało się naprawdę fajnie, a Poznań już teraz zapowiada swój kolejny przyjazd, choć dopiero jesienią. A ja zapraszam na kolejny HipeRPeG, czyli toruńskie otwarte spotkanie erpegowe w Hipisówce, które odbędzie się lada moment. No, lada tydzień. Szczegóły już wkrótce na fejsie. Do zobaczenia.

Reklamy

One thought on “HipeRPeG #10 – poznański MeetUp w Hipisówce

  1. Pingback: Bohaterowie Graczy do jednostrzałów Deadlans: Reloaded | Leniwy Gracz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s