HipeRPeG #7 – Koktajl erpegowy z gościem specjalnym

Mamy za sobą siódmy HipeRPeG. Była to wyjątkowa edycja, bo wziął w niej udział gość specjalny, którego udało się ściągnąć do Torunia, by opowiedział o własnym, wydanym systemie RPG. Poza tym rozegraliśmy parę sesji i wszyscyśmy się świetnie się bawili. Zapraszam do spóźnionego sprawozdania.

Muszę jednak przeprosić, że tak długo zbierałem się do napisania tego tekstu. Jakoś ostatnio mam milion spraw na głowie i nie mam weny do prowadzenia bloga. W gruncie rzeczy jest to chyba normalne. I tak dosyć długo utrzymałem systematyczność jednego wpisu tygodniowo. Liczę na to, że za jakiś czas wrócę do tego poziomu. Najważniejsze (dla mnie) jest jednak to, że nadal regularnie grywam i prowadzę, choć ostatnio więcej występuję w roli gracza. No i HipeRPeGi odbywają się cały czas.

Już kilka miesięcy temu wymyśliłem sobie, że dobrze byłoby sprowadzać na nasz event gości specjalnych, a w tej roli najchętniej widziałem twórców gier fabularnych (lub ludzi działających w branży, np. wydawców, tłumaczy itd.). Okazało się jednak, że mam z tym duży problem, głównie ze względu na konieczność dojazdu do Torunia w środku tygodnia. Osoby, z którymi rozmawiałem na ten temat, wyrażały się pozytywnie o samym pomyśle, ale niestety logistyka uniemożliwiała realizację. W końcu jednak udało się! Na HipeRPeG przyjechał pierwszy gość specjalny: Jakub Zapała.

Jakub jest autorem uniwersum Dziedzictwo Imperium, w ramach którego kilka lat temu wydał grę Dwory Końca Świata. Na system zbierał fundusze w trakcie akcji crowdfundingowej na wspieram.to, a trzeba zaznaczyć, że była to jedna z pierwszych polskich zbiórek erpegowych. No i zakończyła się sukcesem. Na HipeRPeGu Jakub poprowadził prelekcję, a później poprowadził sesję. Gracze nie tylko twierdzili, że była dobra, ale z wypiekami na twarzy opowiadali szczegóły – musiało więc być naprawdę dobrze.

Kampanię Czarny Krzyż w OD&D kontynuował Wolfgang. Sesja jest dokładnie opisana na blogu, a pod wpisem rozgorzała zażarta dyskusja. Zachęcam do lektury i podzielenia się własną opinią. Ze swojej strony dodam tylko, że fabuła osadzona jest w postapokaliptycznym Toruniu fantasy – takim z gigantycznymi grzyboludźmi, astrodruidami z Piwnic, kultem Thadeusa i gangiem Elanusów. Jest naprawdę słodko, a Wolfgang chętnie przyjmie na stałe kilku HipeRPeGowców do kampanii.

Swoją drugą sesję na HipeRPeGu poprowadził Damian i ponownie odbyła się na mechanice Savage Worlds. Tym razem jednak świat był generycznym fantaziakiem, a przy jego stole zebrało się 5 graczy: niektórych przyprowadził sam, inni dołączyli w trakcie zamieszania poprelekcyjnego. Szczerze mówiąc liczę na to, że Damian wejdzie do grona regularnie prowadzących na naszych spotkaniach, bo sam też chciałbym kiedyś u niego zagrać.

Ostatnią sesję poprowadził Daniel. Była to zdrowa wyżynka w kosmicznej dżungli, a my (zagrałem tu sobie) byliśmy marinsami strzelającymi z plazmówek (czy tam innych laserówek), do różnych ksenoform, będących luźnymi kontynuacjami genetycznymi Predatorów, Obcych, Żuków gnojarzy i innych ścierw. Jednemu, wielkiemu jak fabryka, musieliśmy zresztą wejść do brzucha, żeby go wysadzić od wewnątrz. Tak, na tej sesji mogliśmy się wyżyć 😀

Tym razem odbyły się tylko 4 sesje, ale widziałem, że co najmniej 6 osób nie zostało po prelekcji żeby zagrać. Część z nich to byli początkujący gracze i mam wrażenie, że trochę przestraszyli się naszych rozmów z Jakubem. Ich wyjście to moja osobista porażka – nie dałem im wyraźnego znaku, że na sesji będą mieli mistrza gry, który się nimi zaopiekuje. Trudno, muszę wyciągnąć z tego naukę.

Poza tym sprzedałem aż 2 (DWA) podręczniki (Savage Worlds i WWII). Jak widzicie erpegie wcale nie umiera i ze swojego hobby można żyć! A tak poważnie, to doszły mnie słuchy, że stali HipeRPeGowcy nie kupują wcale na HipeRPeGach, tylko przepłacają w internecie. A to oznacza, że słabo informuję co można kupić w barze. Będę musiał nad tym popracować. Tym bardziej, że sklep RPG znowu zaczął działać, a przecież wszystko co u nich, to i na HipeRPeGu można kupić.

A gdy już wszyscy rozeszli się do domów zostaliśmy w Hipisówce z Jakubem i Adamem, by spokojnie porozmawiać, głównie o Dworach Końca Świata. Rozmowę nagraliśmy i planuję wrzucić ją w sieć, bo Jakub opowiadał bardzo ciekawe rzeczy, niezwykle wartościowe dla wszystkich, którzy myślą o napisaniu i wydaniu własnej gry. Materiał musimy oczywiście obrobić, bo nagraliśmy godzinę i dwadzieścia minut rozmowy, co jest oczywiście nie do przyjęcia przez jutubowego odbiorcę. Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić szybko. Na zachętę pokażę tylko, jak to wyglądało:

Następny HipeRPeG będzie 31 maja i mam nadzieję, że znowu uda nam się ściągnąć jakiegoś gościa specjalnego.

Reklamy

4 thoughts on “HipeRPeG #7 – Koktajl erpegowy z gościem specjalnym

  1. Pingback: HipeRPeG #8 – Koktajl erpegowy w Hipisówce | Leniwy Gracz

  2. Pingback: Przegrałem z własnym RPG. Refleksje mistrza gry | Leniwy Gracz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s