ZjAva 2017 – sprawozdanie

Wyjazd na ZjAvę okazał się bardzo dobrym pomysłem, a sam konwent oceniam świetnie. Zagrałem w dobrych sesjach, posłuchałem ciekawych prelekcji, poznałem wartościowych ludzi, kupiłem podręczniki, w tym również do odsprzedaży na HipeRPeGu. Nie obyło się oczywiście bez pewnych minusów, ale nie przyćmiewają one licznych zalet warszawskiego konwentu erpegowego. Zapraszam do lektury mojego sprawozdania ze ZjAvy 2017. Czytaj dalej

W krainie Anasazi #3 – Rozpustnicy i dewoci

Rozegraliśmy trzecią oldskulową sesje w nowomeksykańskiej piaskownicy. W sesji wzięli udział sami etatowi zawodnicy i było widać, że każdemu zależy na tworzeniu kampanii. Zresztą chyba powoli uczymy się wszyscy i coraz lepiej odnajdujemy w oldskulowym stylu gry. Czytaj dalej

W krainie Anasazi #2 – Śmierć meksykańskim braciom!

Kolejną sesję w ramach oldskulowo sandboxowej kampanii na Dzikim Zachodzie poprowadziłem w warunkach konwentowych. Nie był to jednak żaden duży konwent, a nasze comiesięczne spotkanie w ramach HipeRPeG’a. Dzięki temu zaliczyliśmy mój pierwszy TPK i nie było to przyjemne uczucie. Choć mam wrażenie, że najgorzej ja to zniosłem – gracze przyjęli śmierć dzielnie i nikomu nawet powieka nie zadrżała. Nie przechodźmy jednak zawczasu do fabuły. Czytaj dalej

HipeRPeG #5

Mamy za sobą kolejną edycję HipeRPeGa. Tym razem nie pobiliśmy rekordu z zeszłego miesiąca, ale mimo to możemy być zadowoleni: zagraliśmy 5 sesji, w których w sumie brały udział 24 osoby. Przed Wami moje sprawozdanie. Zachęcam do dzielenia się w komentarzach opiniami o wydarzeniu. Czytaj dalej

Erpegowe podsumowanie 2016 roku

W styczniu rozliczałem się z moich postanowień noworocznych z 2016 roku oraz opisywałem moje postanowienia na AD 2017. Dziś chcę podzielić się z Wami ostatnim wpisem związanym ze zmianą kalendarza na ścianie naszej gralni. Chcę dokonać małego subiektywnego erpegowego podsumowania 2016 roku. Wiem, że nowy rok już jest dosyć zaawansowany, ale wcześniej nie było dogodnego terminu w moim blogowym terminarzu – ciągle pojawiały się pilniejsze tematy na wpisy. A luty to chyba nie jest zbyt późno, jeszcze nie wszyscy zapomnieli o starym roku. Czytaj dalej